jak założyć stronę internetową
Moja cena brzmiała: pięć milionów. Wiadomo egzystowało, że nikt tyle nie zapłaci. Był moment, w którym popychałem, by zredukować tę sumę, ale klub się nie rozwiązał. Nie znam, czy to było zjadliwe, tendencyjne, lecz w każdym razie nie ulżyło mi w tym, bym zmienił klub i odszedł do drugiej gwardii. Co ciekawe, w tamtym czasie M...
